Kisiel jeżynowy (bez cukru, glutenu, laktozy)
Nie pamiętam czy wcześniej o tym pisałam czy nie, ale jakiś czas temu mama opowiedziała mi taką historię z dzieciństwa. Jako mała dziewczynka jadłam kisiele od mojej mamy, które sama przygotowywała. Bardzo mi smakowały. Pewnego dnia przyjechała ciocia i chcąc zrobić dzieciom przyjemność kupiła gotowy, sklepowy kisiel. Ugotowała, dała dzieciom, a ja się rozpłakałam, bo…